MISTRZOSTWA ŚWIATA /// Rajd Monte Carlo
Sielanka Loeba, "survival horror" Kościuszki
BĘdzie 9. tytuŁ?
Kiedy ostatni raz śledziliśmy rywalizację w mistrzostwach świata podczas Rajdu Monte Carlo, Petter Solberg był jeszcze fabrycznym kierowcą Subaru, jeździł także fabryczny zespół Suzuki, startowali również Gigi Galli, Francois Duval, a Mikko Hirvonen był zawodnikiem Forda. Istota ludzka ma jednak to do siebie, że z czasem koloryzuje w pamięci wszelkie wspomnienia. Jakkolwiek by rajdy nie wyglądały, zawsze będziemy mówić, że kiedyś było lepiej. Monte Carlo to wisienka na torcie w tych dywagacjach. Żadna inna impreza rajdowa nie wzbudza bowiem tylu pozytywnych emocji. Chyba tylko dlatego w sytuacji, gdy między sezonami Rajdowe Mistrzostwa Świata stanęły nad przepaścią po utracie promotora, zawody udało się w ogóle rozegrać, nawet jeśli można było usłyszeć rozmaite plotki, włącznie z tą, która mówiła o konieczności odwołania imprezy.
Pełny tekst znajduje się w numerze WRC.
<< powrót do spisu treści